„Każdy ma w sobie to coś!”

„Każdy ma w sobie to coś!”

Jako że kilka tygodni temu sama wahałam się czy przyjść na warsztaty czy też nie, podam Wam kilka powodów, dla których jak najbardziej warto skorzystać z tej okazji i dla których ja postanowiłam przyjeżdżać na Active aż z Krakowa!

1. Ogólna kondycja. Jeśli jesteś, tak jak ja, ofiarą zwolnienia z w-fu i reagujesz alergiczne na wszelką aktywność fizyczną, Active jest fantastyczną okazją, żeby to zmienić. Będzie męcząco, będą zakwasy, ale będzie też nieziemska satysfakcja, że przełamujesz własne słabości.

2. Lepsze samopoczucie. „W zdrowym ciele, zdrowy duch“ – jak to mówią. Przyznam, że to dosyć niespotykane uczucie, kiedy jednocześnie Twoje ciało daje Ci znać o mięśniach, o których istnieniu zapomniało (czytaj: będą zakwasy ;P) a jednocześnie masz ochotę się uśmiechać do ludzi i świetnie się czujesz (to chyba endorfiny ;P). Taki właśnie jest rezultat weekendowego Activu.

3. Atrakcyjność. Każdy ma w sobie to „coś“ i na Active uczymy się jak to wydobyć i zaprezentować. To w jaki sposób chodzisz, jaka jest Twoja postawa czy wyraz twarzy w tańcu wpływa na wizerunek i może Ci ogromnie pomóc. Tak jak to było w moim przypadku. Na Activie będziesz miał/miała okazję poćwiczyć te elementy, do skutku. ;)

Jeśli wymienione argumenty Cię nie przekonują, rozumiem to doskonale. Osobiście wolę sama coś wypróbować zanim wyrobię sobie o tym opinię. Dlatego przyjdź, spróbuj i oceń. ;)

W końcu w ostatecznym rachunku żałujemy tego, czego nie spróbowaliśmy w życiu, nieprawdaż?

Pozdrawiam. Monika Łukasik